Ekstraklasa piłkarska - Lech naciska na lidera, ważna wygrana Zagłębia
Poznaniacy przystępowali do sobotniego meczu po dwóch kolejnych porażkach - 1:2 z Jagiellonią Białystok i 1:3 ze Śląskiem Wrocław. Oba spotkania rozegrali na wyjeździe, natomiast z Koroną zmierzyli się u siebie, gdzie w tym sezonie spisują się znacznie lepiej.
Spotkanie miało kilka smaczków. W poprzedniej edycji Lech przegrał z Koroną w ostatniej kolejce 1:2, co oznaczało utrzymanie kielczan w ekstraklasie, a spadek Warty Poznań. Inną ciekawostką jest fakt, że obecny trener Korony Jacek Zieliński poprowadził w przeszłości "Kolejorza" do mistrzostwa Polski.
W sobotni wieczór kibice Lecha mieli powody do radości. W 30. minucie bramkę zdobył reprezentant Iranu Ali Gholizadeh, a w końcówce spotkania wynik na 2:0 ustalił Szwed Mikael Ishak, dla którego to 16. trafienie w obecnym sezonie ligowym.
Poznański zespół z 53 punktami awansował na drugie miejsce. Traci dwa do lidera Rakowa, który w poniedziałek - na zakończenie 27. kolejki - zagra w Niepołomicach z Puszczą, a wyprzedza o dwa Jagiellonię Białystok. Mistrz Polski, podbudowany środowym zdobyciem Superpucharu (1:0 z pierwszoligową Wisłą Kraków), podejmie w niedzielne południe Piasta Gliwice.
Zanim Lech zmierzył się w sobotę z Koroną, odbyły się tego dnia dwa ważne mecze dla dolnej części tabeli.
We Wrocławiu ostatni Śląsk (22 pkt) zremisował z ósmym Motorem Lublin 1:1. Gospodarze prowadzili do przerwy po golu Hiszpana Arnau Ortiza, ale w 76. minucie wyrównał Senegalczyk Mbaye N’Diaye.
Natomiast w Radomiu jedenasty w tabeli Radomiak uległ Zagłębiu Lubin 0:1 po golu głową Igora Orlikowskiego w 30. minucie. Spotkanie miało niespodziewaną przerwę spowodowaną atakiem zimy.
Dla gości, prowadzonych od niedawna przez Leszka Ojrzyńskiego, to bardzo cenne zwycięstwo. Zakończyli serię siedmiu meczów bez wygranej (sześć porażek, jeden remis) i wydostali się strefy spadkowej - z dorobkiem 26 pkt awansowali na 14. miejsce.
"Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo. Była walka, śnieżyca, przerwa w grze, mocny wiatr, aura często się zmieniała. Zdobyliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, nad czym dłużej ostatnio pracowaliśmy" - cieszył się trener Ojrzyński.
Dzień wcześniej dziewiąty Widzew wygrał w Łodzi z przedostatnią obecnie Lechią Gdańsk 2:0, odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu i jednocześnie bez straty gola. Natomiast szesnasta Stal Mielec, w debiucie trenera Ivana Djurdjevica, zremisowała u siebie z piątą Cracovią 1:1.
Pozostały jeszcze cztery mecze do rozegrania w 27. kolejce. Oprócz wspomnianych spotkań w Białymstoku i Niepołomicach, Górnik Zabrze podejmie w niedzielę w ligowym klasyku Legię Warszawa, która w środę wygrała w półfinale Pucharu Polski z pierwszoligowym Ruchem Chorzów 5:0, zaś Pogoń Szczecin zagra u siebie z GKS Katowice. (PAP)
bia/ co/
